Odwiedzając miasto Jana Zamoyskiego koniecznie musieliśmy zobaczyć Wielki Rynek w Zamościu. Jest to centralny punkt Starego Miasta a jednocześnie miejsce spotkań w ogródkach gastronomicznych oraz wydarzeń kulturalnych i koncertów. W podcieniach kamienic mamy też wejścia do muzeów, sklepów, punktów gastronomicznych i wielu innych ciekawych miejsc. W województwie lubelskim zwiedzaliśmy wcześniej Chełm, ale to inna skala atrakcji.

Rynek ma kształt kwadratu, którego boki mają długość 100 m. Ważniejsze jest jednak to, że po każdej jego stronie podziwiamy zabytkowe kamienice z podcieniami w różnych kolorach o pięknie zdobionych fasadach. Pochodzą one z XVI i XVII w. Ciekawostką jest to, że na wszystkich bokach znajduje się po osiem kamienic. Wyjątkiem jest strona, nad którą góruje ratusz z 52 metrową wieżą.

Część z nich była w późniejszym okresie rozbudowana lub odrestaurowana. Większość z nich ma swoje nazwy. Można się o nich dowiedzieć z umieszczonych przy wejściach tabliczek.

Żeby zapoznać się z nazwami musimy obejść rynek maszerując podcieniami. Warto zaglądać w otwarte drzwi, ponieważ możemy trafić na muzea, sklepy, restauracje, wewnętrzne dziedzińce pełne kwiatów oraz inne atrakcje. Poza tym same podcienia dają niezapomniane wrażenie i oczywiście schronienie w upalne dni.

Wielki Rynek w Zamościu – Kamienice Ormiańskie
Oczywiście najbardziej atrakcyjne są zabytkowe kamienice ormiańskie. Reprezentują styl manierystyczno-barokowy i pobudowano je na prawo od ratusza mniej więcej w połowie XVII w. Wyróżniają się pięknymi płaskorzeźbami, fryzami, ornamentami oraz attykami.

Kamienice te zbudowali Ormianie w miejscu, które zostało im wyznaczone przez założyciela Zamościa Jana Zamoyskiego. W sumie powstało 5 takich obiektów. Kamienica żółta Pod Madonną ma ciekawy i kolorowy wystrój. Zobaczyliśmy tu m.in. Madonnę z Dzieciątkiem, która depcze smoka, kwiaty i owoce i wiele innych zdobień.


Kolejna kamienica stojąca tuż przy żółtej nosi nazwę Pod Małżeństwem. Między oknami znajduje się płaskorzeźba, która przedstawia kobietę oraz mężczyznę i z tego powodu takie jej miano. Zwana jest też Szafirową od swej barwy. Znajduje się tu Muzeum Zamojskiego podobnie jak w trzech następnych budynkach. My jednak ekspozycję będziemy podziwiać nieco później.

Następny budynek postawiony przez Ormian zwie się Pod Aniołem bądź Pod Lwami. Nazwa jak zwykle pochodzi od dekoracji. Podziwiamy tu dwa lwy, smoka oraz Archanioła Gabriela. W tej kamienicy w czasie II wojny światowej mieściło się Muzeum Miejskie. Obecnie właśnie w tej kamienicy znajduje się wejście do ciekawego Muzeum Zamojskiego.

Przedostania już kamienica żółta zwana Rudomiczowską należała do Bazylego Rudomicza, który był profesorem dawnej Akademii Zamojskiej.
Ostatnim a zarazem pierwszym od ratusza ormiańskim obiektem jest ten w kolorze zielonym zwany kamienicą Wilczkowską. Oglądamy tu m.in. płaskorzeźbę Matki Boskiej Niepokalanego Poczęcia i np. św. Tomasza z trzema włóczniami, który jest patronem miasta. Warto też zwrócić uwagę na inne bogate zdobienia.

Na rynku przed Kamienicami Ormiańskimi odbywają się koncerty i festiwale
Wspominaliśmy już, że te zachwycające ormiańskie budowle stoją tuż przy zwracającym na siebie uwagę rozmiarami ratuszu. Tak to wygląda z nieco innej perspektywy.

Pisaliśmy już, że na rynku odbywają się koncerty oraz festiwale. W czasie naszego pobytu na scenie ustawionej przed Ormiańskimi Kamienicami miał miejsce międzynawowy Eurofolk 2023 w Zamościu. Występy były najwyższej jakości a uroku występom dodawała niesamowita sceneria.

Przed wejściami do opisywanych wyżej obiektów pod arkadami umieszczone są tabliczki z ciekawymi informacjami.
Tabliczki opisujące Kamienice Ormiańskie
Wielki Rynek w Zamościu – ratusz
Kiedy wchodzimy na Wielki Rynek z przecinających się pod kątem prostym uliczek od razu rzuca się w oczy bryła ratusza z wysoką wieżą. Obiekt jest lekko przysłonięty przez parasolki w ogródkach gastronomicznych. Podchodzimy, więc bliżej.

Główny budynek na Wielkim Rynku nie został zbudowany tak jak w znacznej większości miast na środku jego powierzchni, a wyraźnie z boku. Ratusz posiada 52 m wieżę zegarową oraz charakterystyczne wachlarzowe schody.

Obiekt zaczęto budować pod koniec XVI w. Rozbudowano go i zmieniono układ architektoniczny. W ten sposób stał się osobnym budynkiem z podcieniami z trzech stron. W tym czasie pełnił funkcje urzędowe oraz handlowe.

Wachlarzowe dwuskrzydłowe schody powstały dopiero w II połowie XVIII w. W I połowie XIX w. urzędy przeniesione zostały do innego budynku natomiast ratusz służył wojsku. Było tu też więzienie oraz szpital.

Rada Miasta powróciła do ratusza w 1866 r. Mieściły się tu też biblioteka, sąd i policja. II wojna światowa nie spowodowała zniszczeń ratusza, który podlegał jednak renowacji aż do 2010 r. Od 2011 r. pod ratuszem można zwiedzać podziemną trasę turystyczną.

Nad wejściem do ratusza widzimy trzy tarcze. Środkowa z herbem miasta przedstawia św. Tomasza Apostoła z tarczą, na której widnieją trzy włócznie. Po prawej stronie widnieje Krzyż Grunwaldu III klasy. Po lewej natomiast na tablicy pamiątkowej czytamy, że w 1992 r. Stare Miasto w Zamościu zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Na schodach od strony rynku zauważamy kartusz herbowy II ordynata Tomasza Zamoyskiego, który pochodzi z I połowy XVII w.


Ciekawostki dotyczące ratusza w Zamościu
Ciekawostką dotyczącą ratusza jest to, że codziennie o 12:00 (w sezonie turystycznym) z wieży ratuszowej odgrywany jest zamojski hejnał. Oczywiście jak to w Zamościu musi być inaczej niż w innych miastach. Ratusz nie stoi na środku rynku a hejnał grany jest tylko na trzy strony świata. Wszystko to zasługa hetmana Jana Zamoyskiego, który miał i realizował swoje wizje. Ratusz miał stać z boku żeby nie zasłaniać pałacu założyciela miasta. Natomiast hejnał nie jest grany w stronę Krakowa. W tamtym okresie była to siedziba króla Zygmunta III Wazy, z którym Zamoyski się nie zgadzał.

Wielki Rynek w Zamościu nocą
Jeżeli jesteśmy w Zamościu obowiązkowym punktem pobytu w mieście Zamoyskiego musi być nocny spacer po Starym Mieście. Wszystko jest wtedy nieco inne niż w świetle dziennym, a życie towarzyskie w ogródkach gastronomicznych dopiero zaczyna rozkwitać. My zaczęliśmy od spaceru w oświetlonych podcieniach.

Szczególnie w upalne dni życie turystyczno towarzyskie zaczyna się po godzinie 21:00. Widać to dokładnie pod parasolkami restauracji i kawiarenek na Wielkim Rynku.


Oczywiście górujący nad wszystkim na rynku oświetlony ratusz oraz kamieniczki dodają niezapomnianej scenerii spotkaniom np. zakochanych par.

Zamość powinien być obowiązkowym punktem zwiedzania Polski, jako miasto – twierdza, miasto idealne, perła epoki odrodzenia.